Link:: 04.12.2011 :: 15:35 Wszystko zależy od drugiego człowieka. Od pracodawcy, kierownika, brygadzistki, współpracownika, kolegi, przyjaciela, chłopaka, znajomej, rodziny i od pani w tramwaju. Moje zdanie? Moje plany? Brak grafiku na życie. A z drugiej strony... różnorodność. Niepewność co będę robić w najbliższą godzinę. Pójdę do pracy? Spotkam się z kimś? Dostanę telefon że mam gdzieś jechać. Permanentne nie przygotowanie do zdarzeń życia. A ludzie mówią że to normalne. Ci sami ludzie od których zależę ja.