![]() |
| Przyglądam się ludziom. Moim przyjaciołom, znajomym bliższym i dalszym, moim kochankom, moim przyjaciółkom i koleżankom... tym co mam z nimi kontakt i tym co ten kontakt już nie działa jak kiedyś... Wszystkim się układa, jednym lepiej, innym trochę gorzej. Moi kochankowie mają żony, dzieci, narzeczone... ahh te ciarki na myśl o nocach spędzonych z nimi... i te tysiące przegadanych godzin... Ci którzy płakali w mój prywatny rękaw cieszą się bo życie wreszcie się uśmiechnęło do nich... znaleźli pracę, dziewczynę, nowych przyjaciół, pasję życiową albo inne szczęście jakiego szukali. Jeden z moich prawdziwych przyjaciół umarł i mam nadzieję, że jest mu tam lepiej. Życie płynie. Każdy z nich za moją radą oderwał się od codziennych przykrości i ruszył w świat by odnaleźć siebie. Czasem jeszcze zadzwoni, napisze, doda do znajomych na fb, spotka się ze mną... by podzielić się swoją radością. Miłe to. Lubię gdy ludziom układa się w życiu. Lubię gdy ci którzy nie mieli sensu życia, znaleźli go. A teraz siedzę, sama... i myślę... potrzebny mi taki anioł, który mi pomoże. A może... a może Ci wszyscy którzy teraz są szczęśliwi są moimi aniołami? Tak, patrząc na nich widzę że ja też tak mogę. I znajdę swoje szczęście...chociaż tak bardzo już w to nie wierzę... |
|
|
| Tak napisali inni: |
| 09.11.2011, 18:51 :: 46.112.242.178 IS Przecież go nie kocham, przecież nie czuję do niego nic oprócz urazy niechęci i złości.... więc dlaczego boli? Dlaczego jestem zazdrosna? Nie byłam nigdy tak zazdrosna o moich byłych... kurwa mać!! |
| 05.11.2011, 11:29 :: 109.243.62.223 nie pozwalam! |
| 03.11.2011, 11:30 :: 31.174.98.235 IS Chciałabym być alkoholiczką... bardzo to wygodne życie... zawiodłabym wszystkich wkoło... mój autorytet przestałby istnieć... nikt by już nic ode mnie nie wymagał... ja bym nic nie wymagała od siebie... byłoby to wygodne... żyć z dnia na dzień... byleby butelka pełna... człowiek nieżyjący za życia... wygodne... zaczynam od dziś... drink przed południem...i dajcie mi wszyscy wreszcie święty spokój! czy nie widać że to co osiągnęłam jest zmyślone? jest na siłę? bo ja taka zajebista nie jestem jak wam się wydaje! jestem zamkniętym w sobie, depresyjnym stworzonkiem które najchętniej przespałoby wszystkie swoje dni... jestem doskonałą formą aktorstwa znakomicie grając człowieka sukcesu... człowieka mądrego i godnego naśladowania... na zdrowie- zostanę alkoholiczką... tylko dlatego że boję się samobójstwa... |
| 31.10.2011, 12:48 :: 188.33.123.113 IS Nie ma białego rumaka, jedynie białego jaguara... nie jest księciem... ale duszą towarzystwa... nie jest z bajki... ale pięknie opowiada bajki... nie jest przystojny... ale nie potrafię się na niego napatrzeć... nie jest mój... ale nasza ostatni wspólna sekunda utwierdziła mnie w przekonaniu że chciałby być... a może to znów moje dyrdymały powstałe na skutek zawyżonego ego? |
| 26.10.2011, 21:22 :: 195.242.108.140 serret Ale ja wierzę! i Ty też uwierzysz, bo od teraz będę Cię miała na oku :) |
| ownlog.com :: Powrót |