Link:: 04.02.2012 :: 12:14 26.07.2007 :: 13:43 "Kiedyś chciałem latać... a dziś ktoś mi o tym przypomniał..."
Notka sprzed 5 lat. Jakieś to wszystko aktualne. Stan umysłu niezmienny- niepoukładanie. Ilość wypitej kawy jak dawniej- za dużo. Stan rozdarcia- nasilony.
W krótkim sprawozdaniu roku uprzedniego pragnę zawrzeć jedno hasło przewodnie: popierdolony to był rok.
Dominujący nastrój: nie chce mi się, mam to w dupie
Powtarzana fraza: idę spać
W tym roku start zaczął się miło: mam kochającego mnie mężczyznę, mam pracę- chujową ale zawsze to pewna praca, mam studia- chujowe ale zawsze to studia, mam ładne mieszkanie, mam dużo ambicji i planów
Podsumowując: siąść i cieszyć się
Misja na ten rok: wykorzystać dostępne środki w celu codziennego uszczęśliwiania się i wmawiania że będzie jeszcze lepiej
Link:: 04.12.2011 :: 15:35 Wszystko zależy od drugiego człowieka. Od pracodawcy, kierownika, brygadzistki, współpracownika, kolegi, przyjaciela, chłopaka, znajomej, rodziny i od pani w tramwaju. Moje zdanie? Moje plany? Brak grafiku na życie. A z drugiej strony... różnorodność. Niepewność co będę robić w najbliższą godzinę. Pójdę do pracy? Spotkam się z kimś? Dostanę telefon że mam gdzieś jechać. Permanentne nie przygotowanie do zdarzeń życia. A ludzie mówią że to normalne. Ci sami ludzie od których zależę ja.
Link:: 26.10.2011 :: 17:28 Przyglądam się ludziom. Moim przyjaciołom, znajomym bliższym i dalszym, moim kochankom, moim przyjaciółkom i koleżankom... tym co mam z nimi kontakt i tym co ten kontakt już nie działa jak kiedyś...
Wszystkim się układa, jednym lepiej, innym trochę gorzej. Moi kochankowie mają żony, dzieci, narzeczone... ahh te ciarki na myśl o nocach spędzonych z nimi... i te tysiące przegadanych godzin...
Ci którzy płakali w mój prywatny rękaw cieszą się bo życie wreszcie się uśmiechnęło do nich... znaleźli pracę, dziewczynę, nowych przyjaciół, pasję życiową albo inne szczęście jakiego szukali. Jeden z moich prawdziwych przyjaciół umarł i mam nadzieję, że jest mu tam lepiej. Życie płynie.
Każdy z nich za moją radą oderwał się od codziennych przykrości i ruszył w świat by odnaleźć siebie. Czasem jeszcze zadzwoni, napisze, doda do znajomych na fb, spotka się ze mną... by podzielić się swoją radością. Miłe to. Lubię gdy ludziom układa się w życiu. Lubię gdy ci którzy nie mieli sensu życia, znaleźli go.
A teraz siedzę, sama... i myślę... potrzebny mi taki anioł, który mi pomoże. A może... a może Ci wszyscy którzy teraz są szczęśliwi są moimi aniołami? Tak, patrząc na nich widzę że ja też tak mogę. I znajdę swoje szczęście...chociaż tak bardzo już w to nie wierzę...
Link:: 05.08.2011 :: 23:45 Tylko się nie zakochać... możesz dotykać mnie po kolanie ile chcesz, puszczać oczka, całuski, przytulać, możesz wszystko... ja się nie zakocham... to za bardzo boli... za wiele ostatnio przeżyłam rozstań... tylko się nie zakochać... możesz być przystojny, miły, troskliwy, wspaniały, być obiektem westchnień dla wielu dziewcząt, być ideałem... tylko się nie zakochać... nie chcę się zakochać w Tobie... cholera jasna, kurwa mać! Za późno... zakochałeś mnie...
Link:: 24.07.2011 :: 23:13 Nie chcę żyć. Wszystko co do tej pory było oczywiste zawaliło się. Bo ja już nie chcę żyć. A najgorsza jest myśl że muszę żyć. A tak bardzo nie chcę.
Link:: 13.07.2011 :: 15:50 Nie potrafię zasnąć. Nie potrafię spać spokojnie. Budzę się co godzinę. Od dwóch tygodni. Znalazłam kres swoich możliwości ogarniania wielu rzeczy jednocześnie. Dostaję pierdolca. Nie wiem jak wygląda pierdolec ale wiem że go dostałam. Gratis. W prezencie- za dobre chęci. Nie śpię. Myślę. Myślę. Kocham i myślę. Kochanie przeszkadza w myśleniu. Myślenie przeszkadza w kochaniu. Próba outsourcingu niepotrzebnych myśli. Error. Error. Error.
Link:: 17.05.2011 :: 17:15 Coś się kończy... rozpada się ekipa z Rydla 22... Rozpada się mój idealnie zbudowany świat... kończą się studia... trzeba stać się dorosłym... tylko jak... boję się... bardzo się boję... zdezorientowana... zaburzone wszelakie podwaliny... do dupy to wszystko!
Link:: 28.04.2011 :: 22:29 Zjadłam cukierki, wypiłam kawę, pobiegałam, zapaliłam, piwko wypiłam... duża jestem... dam se rade... w zasadzie nic więcej nie potrzebuję... kurwa... tak się oszukiwać to jest szczyt...
Link:: 10.01.2011 :: 12:55 A dziś... potrzebuję miłości... czułych słówek... po cichutku... naszych piosenek... naszych spojrzeń... porannej kawy... to tylko dziś... jutro znów postanowię być singlem... zimną suką.... dziwką... chociaż.... gdyby tak... nie możliwe...
Link:: 18.12.2010 :: 11:49 Wracając z pubu czuje się jak dziwka... środek nocy... wszyscy śpią... szybko zrzucam z siebie sukienkę pachnącą papierosami... kładę włosy na poduszce... pachną tak ciężko... poranna suchość w ustach... przypomina o nocnych drinkach i papierosach... i ci mężczyźni... chłopcy... małolaty... obcokrajowcy... pachnę ich potem... porozrzucane po pokoju buty torebka szalik płaszcz stanik i kaszkiet... zupełnie jakbym w nocy nie wiedziała co robię... słońce wysoko... to już 12... podnoszę głowę... obracam... kim ty kurwa jesteś!?
Link:: 10.11.2010 :: 11:34 Sama sobie nie poradzę... do tej pory podnosiłam się... zmęczona... wypalając kolejnego papierosa... pijąc kolejnego drinka... nie jestem w stanie wstać.... wołam... krzyczę... nie słyszy nikt. Poddałam się... zgubiłam... ile to już razy? Zewnątrz, wewnątrz... dwie różne postacie... chciałabym być wewnątrz taka jak na zewnątrz... chciałabym żyć... dziecko życia... mały bóg- tak mnie widzą, tak mi mówią... a ja czuję się jak dziecko niczyje... lat 21... a tak bardzo poszarpane emocje...
Link:: 26.10.2010 :: 18:08 Pora się kopnąć w dupę... Nie można tak długo się zbierać... Nie można tak długo sobie olewać wszystkiego... Nie można tyle spać... Nie prześpię problemów... nie rozwiąże w ten sposób niczego... trzeba wrócić do stawiania sobie celów... i co trudniejsze... systematycznie dążyć do nich... Pora się kopnąć w dupę...